Ballada dla druhny Rosi

Słowa: Paweł Kryk

Melodia: Zofia Bartnik

Nad twoją głową jest noc
I cisza, która aż boli.
Lusterko i grzebień
Z daleka od Ciebie
Własności swe tracą powoli.
Kosmiczna zbliża się dal
Powozem z mgły oraz cienia.
Woźnica bez koni
Gitarę ma w dłoni
I milczy – do granic zwątpienia.

Refren:
Rosi, Ty lubiłaś słońce, śmiech i gwar.
Rosi, nikt tak jak Ty nie umiał się śmiać.
Bawił nas Twych oczu szczery blask.
Dobrym nam się z Tobą jawił świat.
Rosi, przestań słuchać granitowych płyt.
Rosi, nie ma zgody na Twój gwiezdny byt.
Przecież Cię tu u nas nie zastąpi nikt.
Przecież to inaczej miało być…

Po Tobie szary wstał dzień.
Już czas, by kości prostować.
Już czas by się budzić do świata, do ludzi,
Lecz czasem tak ciężka jest głowa.
Na mokrej ścieżce we mgle
Zginęły stóp Twoich ślady.
Lecz my je znajdziemy
I po nich pójdziemy
W nasz dzień taki wątły i blady.

Refren:
Rosi, Ty lubiłaś słońce, śmiech i gwar…